- Co ty na to żeby zwiedzić dom i zapoznać się co i jak ? - zaproponował brązowooki
- Jasne to dobry pomysł - zgodziła się Laura
Zobaczyli cały dom a Laura była jeszcze pod większym wrażeniem niż na początku . Zauważyła , że z tarasu mają świetny widok na plażę . Wszystko według niej było idealne takie nie z jej bajki . Ross wniósł jej walizki na górę do pokoju gościnnego . Zostawił ją samą aby mogła się rozpakować . Gdy walizki były już puste dziewczyna opadła na łóżko rozkoszując się chwilą ciszy . Nagle z dołu dało się usłyszeć krzyk blondyna . Dziewczyna się przestraszyła i szybko zbiegła po schodach . Udała się do kuchni tam unosiły się zapach naleśników które Ross zrobił na kolację . Laura stanęła w progu i zaczęła się śmiać na widok blondyna który skacze trzymając się za rękę i mówiąc parzy , parzy . Podeszła do niego zwracając tak jego uwagę . Szybko spoważniał i udawał , że nic się nie stało . Nie wyszło mu to zbytnio , brunetka chciała zobaczyć jego rękę ale on ją zabrał
- No pokaż tę rękę - on pokiwał przecząco głową - Daj opatrzę ci ją wtedy już nie będzie boleć
- Teraz też mnie nie boli - powiedział ale po chwili syknął z bólu przez co zmartwił brunetkę
- Tym bardziej ją pokaż w tej chwili ! - dziewczyna wyglądała na złą więc Ross w końcu jej uległ i pokazał lekko czerwoną rękę
Dziewczyna opatrzyła mu rękę i pomogła w dalszym przygotowaniu kolacji . Gdy zasiedli do stołu pierwszy raz normalnie rozmawiali . Laura dowiedziała się , że Ross ma rodzeństwo , firmę i takie tam . Dowiedziała się najważniejszego dlaczego miała zostać jego żoną . W jego branży do tej chwili właściciele innych współpracujących z nim firm traktują go jak dzieciaka choć dobrze wiedzą , że jest w interesach bardzo dobry . Zarówno właściciele jak i jego rodzina wymagali aby się ustatkował . On zmyślił , że ma narzeczoną z którą wkrótce zamieszka . Jedynym jego ratunkiem była Laura . Dziewczyna słuchała jego historii rozumiejąc jego obecną sytuację zrozumiała go jako jedyna osoba go zrozumiała . Kłamstwo Rossa wymknęło się z pod kontroli każdy chciał poznać jego wybrankę ale najbardziej jego rodzina . Rozmawiali na różne tematy , poznając się . Przez jeden wieczór dowiedzieli się o sobie prawie wszystko . Udali się do swoich sypialni i ułożyli do snu . Oboje zasnęli z uśmiechami na ustach .
Super rozdział Ross mnie rozśmieszył tym swoim zachowaniem ;-) czekam z niecierpliwością na next
OdpowiedzUsuń