Łączna liczba wyświetleń

piątek, 10 lipca 2015

Rozdział VI

Para siedziała w samochodzie i była w drodze do restauracji w której miał się odbyć bankiet . Laura spoglądała na pierścionek zaręczynowy , który chłopak dał jej po zrobieniu zdjęcia . Zgodziła się zostać żoną blondyna , niedługo będzie panią Lynch . Brzmi to dla niej nadal bardzo dziwnie . Spostrzegła , że chłopak zaparkował . Otworzył jej drzwi i zapytał
- Gotowa ?
- Nie wiem – odpowiedziała spuszczając głowę dziewczyna
- Nie bój się nie będzie tak strasznie – pocieszał ją chłopak – trzymaj się ze mną , no chyba , że chcesz rozmawiać z 50 latkami o ich dzieciach – zaśmiał się ale dziewczyna pacnęła go w ramię
- Będę się trzymać ciebie to pierwszy raz – uśmiechnęła się lekko co Ross szybko odwzajemnił
Blondyn wziął ją pod ramie i ruszył w stronę drzwi wejściowych . Otworzył je i przepuścił Laurę w drzwiach . Dziewczynie ukazał się naprawdę nowoczesny wystrój Sali oraz dość dużo osób . Było ich około dwudziestu. Razem zmierzali w stronę grupki ludzi którzy siedzieli przy stole . Były jeszcze dwa miejsca pewnie dla nas pomyślała brunetka .
- Witam państwa ! – przywitał się Ross
- Witaj Ross – powiedział starszy pan około pięćdziesiątki , podał mu dłoń i spojrzał na Laurę – A to jest pewnie twoja narzeczona – wskazał na Laurę – Daniel Mars miło mi – podał jej dłoń
- Laura Marano – brunetka uśmiechnęła się i przywitała z resztą osób
Dziewczyna myślała , że ci wszyscy ludzie to sztywniacy ale wręcz przeciwnie . Czas minął im bardzo szybko w bardzo miłej atmosferze . Nagle Ross wstał i zwrócił się do Laury
- Zatańczysz – pokiwała głową i udali się na parkiet , puszczono wolną piosenkę
Na początku tańczyli z pewnym dystansem do siebie  ale nie trwało to długo . Chłopak przyciągnął ją do siebie tak , że stykali się ciałami .
- I co jest aż tak źle jak myślałaś ? – chłopak wyszeptał jej do ucha
- Wiesz , że nie – uśmiechnęła się w jego szyję – nawet dobrze się bawię
- Cieszę się – tańczyli przytuleni do siebie szepcząc sobie do uszu . Osoby które zarówno tańczyły obok nich jak i siedziały przy stoliku nie mogli nacieszyć się  widokiem zakochanych . Nie wiedzieli prawdy i nawet lepiej bo zaczęli by wątpić w prawdziwą miłość w tych czasach . Piosenka się skończyła a wraz z nią cały wieczór . Pożegnali się i wsiedli do samochodu . Laura była tak zmęczona , że w połowie drogi zasnęła .

Ross niósł ją po schodach bardzo ostrożnie . Otworzył drzwi do jej sypialni i położył ją na łóżku . Zdjął jej buty i przykrył kołdrą . Po cichu wycofał się z pokoju idąc do swojego . Poszedł do łazienki w celu odświeżenia się i przebrania . Gdy wykonał wszystkie te czynności  położył się spać . Sięgnął po telefon , który wskazywał godzinę 00:37 . Odstawił telefon z powrotem na szafkę nocną lecz znów wziął go do ręki . Przyjrzał się dokładnie swojej nowej tapecie i uśmiechnął szeroko . Na zdjęciu był on i Laura . Zasnął myśląc o swoim kłamstwie . 

6 komentarzy:

  1. Super rozdział czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział :)
    Czekam na next.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super rozdział, blog fajny :D Czekam na next i zapraszam na mój NOWY blog;
    http://historianowejery.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy next?
    nie mogę się doczekać i zapraszam do siebie na piąty rozdział ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny rozdział :) Uwielbiam tego bloga i nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :D
    Dodaj go szybko :)
    Rozdziały nieco krótkie ale są świetne :D <3

    OdpowiedzUsuń
  6. super czekam na next
    ps wejdziesz na mojego bloga
    http://rauranaszahistoria.blogspot.com/2015/07/prolog.html

    OdpowiedzUsuń