Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 9 lipca 2015

Rozdział V

Laura obudziła się bardzo wcześnie nie mogła zasnąć . Postanowiła więc wstać i zrobić sobie oraz blondynowi śniadanie . Ruszyła do łazienki , tam odświeżyła się , ubrała i lekko pomalowała . Zegarek wskazywał godzinę 7.40 . Dziewczyna zastanawiał się  czy Ross idzie dzisiaj do pracy . Brunetka go polubiła nawet pomyślała , że mogli by zostać przyjaciółmi . Postanowiła jednak zrobić to śniadanie , zeszła po schodach do kuchni . Tam zajęła się przygotowywaniem posiłku . Zrobiła tosty francuskie na słodko . Nakryła do stołu , zaparzyła kawę i postanowiła obudzić Rossa . Gdy stawiała filiżanki z kawą do jadalni wszedł ubrany w garnitur brązowooki .
- Zrobiłaś śniadanie ? – zapytał na co Laura pokiwała twierdząco głową – Nie trzeba było ja bym zrobił
- Tak jak wczoraj ? Wiesz coś mi się wydaję , że to dla ciebie byłoby niebezpieczne – zachichotała dziewczyna – I przecież mam tu mieszkać a jak to wczoraj mówiłeś  , nie pozwolisz mi pracować bo i tak masz za dużo pieniędzy – widać było , że ją to irytowało .
-  Ja jestem świetnym kucharzem !- bronił się – i naprawdę nie musisz gotować … - dziewczyna przerwała mu
- Ale ja chcę – uparła się – A teraz siadaj i nie marudź ! – zabrzmiała zabawnie , Ross się tylko uśmiechnął i usiadł przy stole razem z Laur . Rozmawiali i jedli w miłej atmosferze .
- Śniadanie było pyszne ale muszę już iść do pracy – powiedział po czym wstał a brunetka za nim . Gdy byli w przedpokoju powiedział – Wrócę o 15.00 a o 19 mamy bankiet .
- Tak wiem mówisz mi to już czwarty raz – zaśmiała się dziewczyna
- Dobra, dobra a zapomniałbym to dla ciebie na małe wydatki i to gdybyś chciała gdzieś jechać – chłopak dał jej kartę kredytową i kluczę do samochodu .
- Ja tego nie przyjmę – dziewczyna oddała podarunki Rossowi
- Oj przestań na tej karcie nie ma przecież milionów a samochód i tak stoi w garażu więc ci się przyda – przekonał Laurę co było ciężkim wyzwaniem . Brunetka podziękowała grzecznie i się uśmiechnęła .
- No dobra zbieram się . Do zobaczenia ! – pożegnał się i wyszedł
Dziewczyna zastanawiała się co będzie robić przez tak dużo czasu . Stała tak w przedpokoju aż zachciało jej się pić . Otworzyła lodówkę która świeciła pustkami . Zabrała kluczę i torebkę oraz zamknęła dom po czym weszła do garażu .Jej brązowym oczą ukazał się piękny czerwony wóz . Wsiadła , odpaliła go i ruszyła do centrum handlowego . Najpierw odwiedziła butik i kupiła śliczne szpilki na wieczór . Potem poszła do sklepu na zakupy spożywcze . Obładowana wróciła do domu . Rozpakowała zakupy i spojrzała na zegarek który wskazywał godzinę 13:57. Postanowiła ugotować obiad . Po godzinie był gotowy , przyrządziła lazanie . Gdy nakryła do stołu usłyszała , że do domu ktoś wchodzi . Był to Ross .
- Hej ! Znowu gotowałaś ? – zapytał
- Wiesz , jak nie chcesz to nie jedz – powiedziała
- Nie , wiesz tylko tak pytam , wiesz dla pewności albo ciekawości . Nieważne . – na jego słowa Brunetka zachichotała i usiadła razem z nim do stołu .
Po skończonym obiedzie udali się do swoich pokoi aby przyszykować się na bankiet . Laura nie wiedziała jaką sukienkę ma założyć ale postanowiła że ubierze , umaluję i uczeszę się tak ; 


Była gotowa zabrała jeszcze kopertówkę  i poszła zobaczyć co u Rossa . Lekko zapukała ale nikt jej nie odpowiedział więc weszła . Na pierwszy rzut oka zauważyła fortepian , instrument który kocha . Zobaczyła , że za jednymi drzwiami świeci się światło . Ruszyła w to miejsce zastała tam Rossa , który walczył z czarnym krawatem . Stał odwrócony tyłem  przed lustrem  , podeszła do niego
- Może ci pomóc ? – stanęła obok niego w lustrze . Zauważyła , że Ross otworzył lekko buzię
- Wyglądasz niesamowicie – spojrzał na nią , stali twarzą w twarz – Zjawiskowo – dokończył , Laura zarumieniła się i uśmiechnęła lekko
- Dzięki – złapała za krawat i go zawiązała – No teraz to i ty wyglądasz dobrze – zaśmiali się szczerze
- Uratowałaś mi życie , jak ja ci się odwdzięczę ?- Zażartował chłopak
- Wiesz jest taka rzecz – zaczęła dziewczyna , blondyn kiwnął głową aby kontynuowała – Zróbmy sobie selfie !! – zaśmiali się
- Ty tak na serio ? – Laura pokiwała głową –
- A nie chcesz , mieć fajnej tapety na telefonie ?- powiedziała Laura

Ross wyciągnął telefon z kieszeni  chciał zrobić zdjęcie ale brunetka wyrwała mu go z ręki i ustawili się do zdjęcia  . Wyszli idealnie . 

1 komentarz:

  1. Super rozdział! A Lau ma piękną sukienkę :) Jestem ciekawa co będzie dalej;-)

    OdpowiedzUsuń