Brunetka była spakowana od godziny . Teraz siedziała pogrążona w myślach o swoim przyszłym życiu . Będzie musiała udawać , że kocha kogoś , kogo nie zna i tym bardziej nie darzy żadnym uczuciem . Od jutra będzie mieszkać z obcym mężczyzną pod jednym dachem . Nie chciała obwiniać za to ojca bo wiedziała , że zrobił to dla jej dobra . Nagle usłyszała wołanie przez swoją matkę na obiad . Bała się jak nigdy , że wyda wszystko ale postanowiła stawić czoła tej sytuacji . Wyszła z pokoju i powoli stąpała po schodach . Gdy znalazła się w jadalni zobaczyła uśmiechniętych rodziców na widok Laury , Elen uśmiechnęła się szerzej ale jej mąż zrobił się zestresowany . Dziewczyna przywitała się i usiadła przy drewnianym stole . Rozmawiali , śmiejąc się jak prawdziwa kochająca rodzina . Laura postanowiła poinformować ich o swojej decyzji .
- Mamo , tato muszę wam coś powiedzieć . To jest bardzo ważne więc mnie posłuchajcie - jej obawy coraz bardziej zalewały jej myśli
- Mam narzeczonego którego kocham i jutro się wyprowadzam .- słowa wyleciały z niej jak z procy .
- Jak to narzeczonego ? Jak to się wyprowadzasz ?- powiedział jej matka - Przecież nawet nigdy nie mówiłaś , że masz chłopaka
- Mamo ukrywaliśmy się , proszę wybaczcie mi ale ja już postanowiłam jutro go poznacie , przyjedzie po mnie - po tych słowach Laura ruszyła w stronę pokoju .
Następnego dnia *10;03*
Na podjeździe przed domem Marano stał już samochód Rossa zapakowany walizkami dziewczyny . Natomiast on sam rozmawiał razem z rodzicami Laury . Matka go bardzo polubiła wiedziała że nie zrobi on jej córce najmniejszej krzywdy . Brunetka pożegnała się z rodzicami i razem z blondynem wsiadała do auta i ruszyła w drogę do jego domu .
Super rozdział
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na next
Fajny *.*
OdpowiedzUsuńCzekam na następny rozdział :D